Pomnikowy miłorząb przy zamku w Chobieni (gm. Rudna).

Renesansowy zamek w Chobieni (gm. Rudna, pow. lubiński, dolnośląskie) postawiono na miejscu wcześniejszej budowli w 1583 r. Kolejne przebudowy i modernizacje odbyły sie w XVII i XVIII w. oraz w 1905 r. W czasie działań wojennych w 1945 został uszkodzony i od tego czasu popadał w coraz większą ruinę. Od niedawna zamek posiada prywatnego właściciela, który powoli sprząta i zabezpiecza budowlę.

W dniach 13 – 14 czerwca 2015 r. odbyły się Dni Otwarte na zamku w Chobieni, podczas których można było obejrzeć z przewodnikiem zamkowe wnętrza i piwnice. Wcześniej dokonano prac porządkowych: wykoszono zielsko wokół zamku, uprzątnięto most nad fosą, dziedziniec oraz część sal zamkowych (miałem w tych pracach skromny udział).

Zamek w Chobieni otacza zabytkowy park utworzony w latach 60 – tych XIX w. W drzewostanie dominują rodzime gatunki drzew liściastych, wyróżniają się tu okazałe jesiony, lipy i kasztanowce. Status pomnika przyrody posiada miłorząb dwuklapowy (Ginkgo biloba).

Miłorząb dwuklapowy (zwany też mylnie japońskim) jest jedynym żyjącym przedstawicielem rodziny miłorzębowatych, której szczyt rozwoju nastąpił w trzeciorzędzie i wcześniej. Darwin nazwał go „żywą skamieliną”.

Chociaż jego opadające na zimę liście przypominają liście drzew liściastych, to należy on do gromady nagozalążkowych. Jesienią przebarwiają się na jaskrawożółty kolor, nadając drzewu dekoracyjny wygląd.

Miłorząb dwuklapowy jest gatunkiem długowiecznym, dożywającym nawet 4000 lat. Do Europy został sprowadzony w I poł. XVIII w., obecnie jest dość często sadzony w parkach i ogrodach botanicznych. Wyciąg z miłorzębu stosowany jest do produkcji leków poprawiających pamięć i koncentrację.

Okaz w parku w Chobieni mierzy 240 cm, wysokość drzewa ok. 16 m, wiek ok. 130 lat; ochrona pomnikowa od 1977 r. Jest jedynym pomnikiem przyrody w tej miejscowości.

Warty uwagi jest również rosnący obok miłorzębu sędziwy cis pospolity oraz dwa platany klonolistne.

Dąb „Chrobry” po pożarze w 2014 r.

18 listopada 2014 r. jakiś debil podpalił „Chrobrego” – najstarszy i najbardziej okazały dąb szypułkowy w Polsce. Drzewo przez wiele godzin gasiło 13 jednostek Straży Pożarnej. Pień „Chrobrego” wewnątrz pusty działał jak komin, co znacznie utrudniało akcję gaśniczą. Dopiero po zabezpieczeniu pnia plandeką przed dopływem powietrza i wlaniu do wnętrza piany, udało się opanować pożar. W późniejszym czasie ważyły się dalsze losy pomnikowego drzewa, po badaniach podjęto decyzję o niewycinaniu pomnikowego dębu. Z odpowiedzią na pytanie czy drzewo przeżyło pożar, należało poczekać do wiosny. W końcu marca 2015 r. pojawiły się dające nadzieję informacje o tym że „Chrobry” wypuścił pąki. Poczułem się zobowiązany po raz kolejny odwiedzić to drzewo, by osobiście ocenić kondycję „Chrobrego”. Poniższe zdjęcia zostały wykonane 4 czerwca 2015 r.

Pierwsze co daje się zauważyć to wysoka, metalowa siatka ogradzająca „Chrobrego”. Na niej umieszczono informację o niebezpieczeństwie spadających gałęzi oraz foliowy worek pełen laurek i życzeń kierowanych do podpalonego „staruszka”. Obok ustawiono tablicę opisującą pomnikowy dąb oraz tragiczne wydarzenia z listopada 2014 r.

Dąb jakimś cudem przeżył pożar, na gałęziach korony zielenią się świeże liście.

Na pniu widoczne są jeszcze ślady po ogniu; obchodząc dąb wzdłuż ogrodzenia, można zaobserwować wysiłki leśników w celu zabezpieczenia pomnikowego okazu.

Starsze zdjęcia dębu „Chrobry” przed podpaleniem można zobaczyć w artykule „Dąb szypułkowy „Chrobry” w Piotrowicach„.